Dowcipy
Malgosia stoi na balkonie i opowiada: - Jedzie pan na rowerze, idzie pani z zakupami, o jakas dziewczynka stoi na balkonie, pewnie jej rodzice tez sie pie*.*ola. - Ten rysunek jest bardzo dowcipy - mowi nauczycielka do ucznia. - Przyznaj sie kto ci go zrobil - ojciec, czy matka? -Nie wiem, ja juz spalem. - Co ty przyniosles w tym futerale na skrzypce? - dziwi sie nauczycielka muzyki - Przeciez to pistolet maszynowy !!! -Ale heca, ojciec poszedl robic skok na bank ze skrzypcami... - Tatusiu, dlaczego my tak pozno przyszlismy do tego sklepu na zakupy ? -Nie gadaj tyle, piluj klodke...... - Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym pociagiem ? -Nie gadaj tyle, tylko rozkrecaj szybciej szyny. - Jasiu, gdzie twoj tatus ? - Wyjechal w waznej sprawie sluzbowej na 6 miesiecy, ale jak bedzie sie dobrze sprawowal, to wroci wczesniej. Ojciec do syna: - Pamietaj synu, bys zawsze mial pieniadze, bo pieniadze oznaczaja: 'seks', 'taxi', 'wino', 'piekne kobiety'. - A brak pieniedzy tato ? - Ha, to juz ponura proza zycia.Nagle jedna mówi do drugiej: - Ten facet obok mnie głaszcze się po nodze! - Po prostu go zignoruj! - radzi koleżanka. - Ale on to robi moją ręką! - Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych blondynek? - Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz! Jedna blondynka opowiada z przejęciem drugiej: - Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, że nie chcę go widzieć! - No i co, i co? - Zgasiliśmy światło! - Czym się różni blondynka od czajnika? - Nie wszystko wejdzie do czajnika! - Czym się różni blondynka w mini od brunetki w spodniach? - Czasem dostępu! - Co powstanie, kiedy blondynkę odwrócimy do góry nogami? - Brunetka o nieświeżym oddechu! - Czym się różni blondynka od kolokwium? - I tu i tu trzeba zerznąć, żeby zaliczyć! - Po co blondynka nosi majtki? - Żeby jej było ciepło w kostki! - Dlaczego blondynki często używają zielonej szminki? - Bo czerwone znaczy "stop"! - Kiedy blondynka jest podobna do słonecznika? - Kiedy ma pełno nasienia na twarzy! Dwie brunetki i blondynka leżą na porodówce.
Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: Kochanie, Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Luksus Værelser Hoteller Prag Tani hotel Hotel a Polonia odzywki Fora internetowe Babcia wnuka laicko konsumuje nierdzewne okienka.